Koniec Lata -Robert Piernikowski

Na plaży ludzie leżą, gęsto,
Jak groby
Nad nimi słońce czarne
Gęsto leżą jak groby,
Z wody wystają głowy posągów
Nad nimi słońce czarne

Lato, koniec, pusto
Falochron, molo
Ej! statki toną We mgle toną
Widzisz czarny punkt
To nie boja
To ja
Nie odchodź, wołam!
Wołam.

Koniec Lata -Robert Piernikowski