Trwamy -Robert Piernikowski

Mało kasy, ciągle kasy brak
Chłopaki nie żyją, oni trwają.
Z białasami trwamy, trwamy, trwamy, trwamy, trwamy, trwamy, trwamy
Z chłopakami trwamy.
Twarde pięści i cieknące łzy,
Dużo trzeba siły
W domu i na ulicy
Z białasami trwamy, trwamy, trwamy
Z chłopakami trwamy.
Ciężko, ciężko, jest, jest, jest cieżko
Osiedle pojebane jest
A ja tutaj mieszkam
Po 22 cisza, nocna.
Nocny sklep, tu zaopatruje się
Papieros za papierosem na balkonie trwamy, trwamy, trwamy
Fajki takie drogie, drogie

Trwamy, trwamy, trwamy, trwamy
Z białasami trwamy
Trwamy, trwamy, trwamy, trwamy,
Z chłopakami trwamy
Trwamy, trwamy, trwamy, trwamy
Z białasami trwamy
Trwamy, trwamy, trwamy, trwamy,
Z chłopakami trwamy

Za kawę każą płacić dziesięć, dziesięć albo więcej
Za kawę,dużo chcą pieniędzy
A my trwamy trwamy twamy
Robimy swoje gówno, gówno
Weź bierz to będzie hit
Razem z chłopakami trochę pojeździmy z tym
Trwamy, trwamy
Zbieram na bluzę najka,
Na Jordany

Trwamy, trwamy, trwamy, trwamy
Z białasami trwamy
Trwamy, trwamy, trwamy, trwamy,
Z chłopakami trwamy
Trwamy, trwamy, trwamy, trwamy
Z białasami trwamy
Trwamy, trwamy, trwamy, trwamy,
Z chłopakami trwamy

Trwamy -Robert Piernikowski